Strona głównaUrodaKobiety też łysieją po męsku

Kobiety też łysieją po męsku

Jeśli myślisz, że łysienie to domena naszpikowanych testosteronem facetów, to jesteś w błędzie. Dolegliwość ta dotyczy ok. 20 proc. dorosłych kobiet. Jak uniknąć utraty naszego kobiecego atutu oraz na powrót odzyskać burzę loków?
Kobiety też łysieją po męsku [Łysienie, © Kwangmoo - Fotolia.com] Nie tylko męska sprawa

Wbrew pozorom łysienie nie dotyka wyłącznie mężczyzn - i to tych w sile wieku. Utrata włosów jest również dolegliwością często występującą u kobiet, tym bardziej dotkliwą i krępującą, że jednym z największych atrybutów płci pięknej są długie, gęste włosy. Dlatego utrata jednego z wyznaczników atrakcyjności, pozbawia nas ważnego elementu tożsamości, wpędzając w kompleksy i zaniżając samoocenę.

Jakie są przyczyny łysienia u kobiet?


– Kluczową kwestią w problemie utraty włosów jest cykl wzrostu. Włosy rosną, jeśli nic nie zakłóca tego procesu, a zahamować go może choroba, stosowane leki, a nawet nasze złe nawyki. Głównym powodem utraty włosów u kobiet jest podobnie jak u mężczyzn łysienie androgenowe, na które wpływ mają geny i hormony. Występuje ono najczęściej między 20. a 40. r.ż.. Inne przyczyny to m.in. dojrzały wiek, łysienie plackowate, choroby tarczycy, anemia, łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry, zaburzenia hormonalne towarzyszące zespołowi policystycznych jajników, ciąży, menopauzie, a także farmakoterapia np. pigułki antykoncepcyjne, leki przeciwzakrzepowe lub antydepresyjne – mówi dr Grzegorz Turowski z dr Turowski Hair Restoration Clinic w Katowicach.

Jak podkreślają lekarze, nie bez znaczenia są czynniki środowiskowe np. silny stres, nagły spadek wagi, nadmiar witaminy A oraz selenu w diecie, a także nasze nawyki. Kobiece włosy muszą znieść naprawdę wiele. Regularne zabiegi farbowania, chemia zawarta w kosmetykach, poddawanie wysokim temperaturom podczas modelowania, trwałej ondulacji, ciasne upięcia – to wszystko osłabia, przerzedza i niszczy włosy. Niestety łysienie mogą także spowodować przypadki losowe, na które nie mamy wpływu.

– Utrata włosów może być bowiem konsekwencją urazu, operacji chirurgicznej oraz stosowania chemio- i radioterapii, które uszkadzają mieszki włosowe – wyjaśnia ekspert. Choć po włosy zwykle odrastają po zakończeniu leczenia, to w rzadkich przypadkach utrata jest nieodwracalna bez interwencji chirurgicznej.

Kiedy warto udać się trychologa?

Kosmyk włosów na szczotce lub ubraniu to norma, którą nie powinniśmy się niepokoić. Zgodnie z danymi American Academy of Dermatology większość z nas traci codziennie ok. 50-100 włosów. Jeśli jednak dostrzegamy wyraźne przerzedzenie fryzury, a włosy zaczną wypadać garściami, to sygnał, że czas odwiedzić lekarza.

– Utrata włosów na tle androgenowym u kobiet może przebiegać podobnie jak u mężczyzn. Włosy mogą się przerzedzać równomiernie na całej powierzchni głowy lub od środka, następnie pogłębiać od linii przedziałka na boki. Rzadko natomiast u pań występuje typowa dla cofnięta linia czoła in. zakola lub tzw. korona, czyli łysy obszar na czubku głowy. W kobiecym typie łysienia rzadko zdarza się całkowita łysina, utracone włosy odrastają, ale znacznie cieńsze, krótsze, są mniej gęste – mówi specjalista.

Dobra wiadomość jest taka, że problem utraty włosów można rozwiązać i to nie tylko przy użyciu doczepek czy peruki. Także dostępne na rynku rozwiązania takie jak mezoterapia czy farmakoterapia nie zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty, a przede wszystkim problem może powrócić. Dlatego jeśli zależy nam na trwałych efektach, warto wziąć pod uwagę chirurgiczne zabiegi .

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

OSIEM + CZTERY =

Komentarze

  • 13:38:26, 10-01-2017 ~gość: 79.185.71.xxx

    Ja mam np tak, ze zimą tracę więcej włosów, są osłabione, wiecznie pod czapką, przesuszone od kaloryferów, staram się je jakoś ratować, ale przywykłam już do tego, ze przy myciu głowy zapycham odpływ. Za to wiosną to się zmienia, bo i powietrze ma na to wpływ i jednak lepiej się wówczas odżywiam. Teraz to się wspomagam maseczkami na włosy, łykam preparat z żelazem i głogiem i staram się przynajmniej nie suszyć, tylko pozwolić im wyschnąć. No, ale to są takie niewielkie problemy, jak ktoś zauważa u siebie znaczący ubytek włosów, to najlepiej od razu skierować się do lekarza.
    ... zobacz więcej
  • 21:03:15, 15-01-2017 ~gość: 94.254.134.xxx

    Z takimi sprawami nie ma żartów i na zdrowiu nigdy nie powinno się oszczędzać... Ja długi czas bagatelizowałam sprawę wypadających włosów, bo myślałam, że to taki sezon.. a to leki które przyjmowałam i zawsze znajdywało się jakieś wytłumaczenie... Później okazało się, że to hormony i brak witamin... Udało mi się wszystko wyregulować odpowiednią dietą i suplementami. Chociaż trochę powalczyłam z tymi włosami, to jednak uzupełnienie witamin działa cuda i nigdy nie wolno tego bagatelizować.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Akademia Pełni Życia
  • Pola Nadziei
  • Umierać po ludzku
  • Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X